niedziela, 15 maja 2011

Szukasz informacji? Zatrudnij infobrokera!

Autorem artykułu jest Justyna  Zienkiewicz



Web 2.0 sprawił, że użytkownicy mają możliwość nie tylko biernie korzystać z sieci, głównie poprzez czytanie, ale również współtworzyć treść na serwisach, tworzyć własne strony internetowe, blogi, czy społeczności.

Wszystko za pośrednictwem paru kliknięć – współuczestniczenie jeszcze nigdy nie było tak łatwe, jak teraz.Wraz z rozwojem Internetu, ale również tradycyjnych źródeł informacji stajemy przed problemem znajdowania konkretnej informacji, a więc takiej, która jest zgodna z naszymi potrzebami informacyjnymi, w gąszczu tych, które są mało, albo w ogóle bezwartościowe.

O ile dotarcie do podstawowych informacji na dany, najczęściej relatywnie popularny temat, jest łatwe, o tyle w przypadku trochę bardziej złożonej, pojawiają się schody. Jak, w śród milionów wyników, które wyświetla Google odnaleźć to, co będzie dla nas wartościowe? Przecież pozycja strony internetowej nie zawsze odzwierciedla jej wartość. A co ze stronami, która w ogóle nie jest indeksowana przez wyszukiwarkę, bo ich twórcy wyłączyli tę opcję? Z pomocą przychodzą infobrokerzy, dla których wyszukiwanie informacji to codzienność. Wbrew krążącym opiniom nie sprzedają oni informacji samej w sobie, a jedynie usługę jej wyszukania. Dlaczego jednak ludzie mają płacić za coś, co jest powszechnie dostępne, w dodatku za darmo? Skłania się ku temu kilka powodów. Po pierwsze nie mają czasu na przeszukiwanie źródeł nie tylko internetowych, ale tym bardziej tradycyjnych i wolą komuś to zlecić. Po drugie, często po informację trzeba sięgnąć głębiej – Google nie wystarczy, bo indeksuje jedynie kilka procent tego, co znajduje się w Internecie. Po trzecie – nie potrafią w ogóle poruszać się w gąszczu informacji, a także mają problem z jej wartościowaniem. Zadaniem infobrokera jest więc nie tylko wyszukanie, ale również analiza i weryfikacja informacji, a następnie przekazanie jej klientowi w formie, w której sobie zażyczy.

Czy zatrudnienie infobrokera w ogóle ma sens, a jeśli już, to kto korzysta z jego usług? Zarówno małe firmy, jak i wielkie korporacje, ale również klienci indywidualni. Informacja wydobyta przez infobrokera jest zwykle pomocna w podejmowaniu kluczowych decyzji w firmach, pozwala też na poszerzanie usług, czy znajdowanie partnerów biznesowych. Często czynnikiem „przeciw” takim usługom jest cena – infobrokerzy często korzystają z płatnych baz, uruchamiają kontakty, dzwonią, weryfikują, dlatego koszty wyszukiwania informacji się zwiększają. Czy się naprawdę opłaca? Z pewnością można stwierdzić to dopiero, gdy informacja trafi do klienta i zostanie przez niego odpowiednio wykorzystana.

---
   
Serwis informacyjny


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

7 cech dobrej domeny na eksperckiego bloga

Autorem artykułu jest Hubert  Droga Do Celu



Czy wiesz jakie cechy musi posiadać domena na eksperckiego bloga aby odnieść sukces w internecie? Czytaj dalej a poznasz 7 najważniejszych cech dobrej domeny !

Cecha 1.  Nazwa która coś znaczy

Popularne stwierdzenie to  "Dobre nazwy domen są krótkie"   czy do  końca jest to prawdą ?  To nie przypadek, że wszystkie domeny  trzyliterowe i czteroliterowe . pl czy .com  są zajęte.  W przypadku  wyboru domeny na eksperckiego bloga kryteria są nieco inne.

Nie ma określonej liczby znaków do  których  należy dążyć, ale  warto pamiętać aby nazwa naszej strony coś mówiła potencjalnemu odwiedzającemu .  Nazwa domeny powinna niejako przyciągać użytkowników z  Twojej niszy

Oto kilka przykładów:

SukcesTwojej Firmy.com -  Nazwa domeny jasno komunikuje że jest to strona skierowana do właścicieli firm !

SprzedawcaInternetowy.pl -  Nazwa także daje znać  że  strona przeznaczona jest dla osób które sprzedają w internecie lub pragną  sprzedawać !

ZarabiajNaKosmetyce.pl -  Strona  wyłącznie dla osób które chcą lub już zarabiają na kosmetyce!



Cecha 2. Jest  łatwa do zapamiętania

Spora rzesza  użytkowników Internetu nie korzysta z zakładek. Po  prostu zapamiętują adresy i wpisują je do przeglądarki .  Dlatego jeśli  Twoja domena  jest trudna do zapamiętania   stracisz  tych użytkowników!

Oto Przykład: DDC.com  jest  to krótka nazwa  która  coś znaczy ( to skrót od  Droga Do Celu)  Ja to wiem ale czy mój  potencjalnych odwiedzający zapamięta ten skrót i od razu go z kojarzy z  nazwa domeny ?  Nie sądzę !

Proste ćwiczenie   podaj nazwę domeny swoim znajomym opowiedz o blogu  i zapytaj na drugi dzień aby powtórzyli  nazwę twojego bloga  ( baa zapytaj za 3  godziny i sprawdź efekty )



Cecha 3.  jest  łatwa w pisowni

Unikaj  wyrazów obcojęzycznych a także wyrazów które mają złożoną wymowę,  dziwne kombinacje liter,  co może powodować że ktoś błędnie  wpisze adres do przeglądarki

Oto Przykład: domena CappuccinoBlog.pl  może okazać się  problematyczna.  Słowo: Cappuccino to włoskie słowo - zawiera ona po 2  powtórzenia ktoś  kto nie zna słowa  za żadne skarby go nie wpisze z  pamięci :   Będzie wpisywał Capucino  albo Cappucino.  Przykładów jest  wiele   dlatego  skup się  na łatwej pisowni najlepiej bez ogonków   Ó,  Ą, Ę   itd .   Koniecznie  zrezygnuj z  -  w nazwie np:  Cappucino-Blog.pl  -  to już  100% strzał w kolano !



Cecha 4 .  Przeważnie  rozszerzenie .pl

Prowadząc eksperckiego bloga w Polsce ( dla polaków)  skup się tylko i  wyłącznie na domenach z rozszerzeniem .pl  w skrajnych przypadkach .  com . Te rozszerzenia są najbardziej popularne i one  tkwią w umyśle  ludzi!

Użytkownicy odwiedzający Twojego bloga za pośrednictwem  wyszukiwarki  będą zwracać uwagę głównie na nazwę i opis strony, a często  nie zapamiętają od razu pełnego  adresu domeny . Następnym razem, gdy będą chcieli odwiedzić Twojego  bloga , jest bardzo prawdopodobne, że będą po prostu wpiswać  jego nazwę  która uzupełenią    .pl  lub .com zakończoną.   Jeśli stworzysz bloga   na domenie np .net   a ktoś już prowadzi pod taką samą nazwą  serwis  o  podobnej tematyce .pl -  to  tylko  przekierujesz mu swoich czytelników !  Co  nie leży w Twoim interesie !

Oto Przykład: Kominek stworzył swój popularny blog na Kominek.in Pomimo silnej marki  i dużej oglądalności nadal internauci odruchowo wpisują adres www.Kominiek.pl odwiedzając inny serwis.




Cecha 5 . Słowa kluczowe w nazwie

Większość  użytkowników poszukuje w wyszukiwarce Google   tematów  które ich interesują. Wpisując słowa kluczowe  np   Zdrowie   wyświetlą   się wyniki wyszukiwań  i użytkownik zobacz     Domenę     BarbaryBlog.pl ZdrowieNaZdrowie.pl jak sądzisz który  adres wybierze?

Nazwa domeny  daje odwiedzającym się zorientować, co jest na stronie ,  zanim jeszcze do nią trafi.   Fakt że domena zawiera słowa kluczowe  mogą  również pomóc w rankingach wyszukiwarek.



Cecha 6 . Marka ( Brand)

Jeśli  Twoja marka  jest znana w internecie  to  odwiedzający od razu  skojarza nazwę  domeny z jej zawartością .

Oto Przykład:  Antyweb.pl jest jednym z  najpoczytniejszych  blogaów  IT w polskim internecie .  Domena nie jest  opisowa , ale za to marka jest tak silna, że ​​osoby z branży IT  rozpoznają ją bez problemu.



Cecha 6 . Nie zawiera łączniki lub cyfr

Nazwy domen zawierających łączniki i numery mogą być wolne  ponieważ wersja  bez łączników -  została zajęta!

Np  Droga-Do-Celu.com   Wielu gości po prostu zapomni wpisać łącznika  po drodze. W końcu będą próbowali uzyskać dostęp do witryny, wpisując  DrogaDoCelu.com a jeśli nie będziesz właścicielem tej domeny  to ruch  zostanie skierowany na ina stronę!

Liczby, z drugiej strony, będą wprowadzać w błąd odwiedzających  . Załóżmy, że  powiesz prze telefon  nazwę swojej strony     Zdrowiena5.pl .  Twój rozmówca może wpisywać  np   Zdrowianapiec.pl .  Tym samym tracisz  ruch :/




Uwaga końcowa

Nie zniechęcaj się, jeśli Twoja  domena nie ma wszystkich tych cech.  Są to  tylko czynniki, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze  nazwy  dla swojej  domeny.

Historia pokazuje że  istnieją projekty  które osiągnęły ogromny  sukces  a ich domeny nie zawierały wszystkich tutaj zawartych cech Np   www.Nasza-klasa.pl  (  motyw z łącznikiem  - nie przeszkodził w  odniesieniu sukcesu )

Upewnij  się, że  domena która pragniesz zarejstrować posiada większość z tych 7  cech i do dzieła !




---
   
Więcej wartościowej wiedzy  znajdziesz na  DrogaDoCelu.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czego nie wie 99% pracodawców na temat wynagrodzeń ?

Autorem artykułu jest Jacek  Pietrasiuk



Prowadząc własny biznes prędzej czy później będziesz musiał zatrudnić pracowników, co będzie wiązało się z wypłatą im wynagrodzenia. Niestety większość polskich pracodawców ma mylne wyobrażenie o wynagrodzeniach.
Podstawowym błędem jest myślenie, że obniżenie wynagrodzeń równa się obniżce kosztów pracy. 

Dzisiejszy wpis powstał na podstawie jednego z artykułów, który ukazał się w Harvard Business Review. W artykule tym był podany przykład dwóch hut stali. W jednej z nich pracownicy zarabiali średnio 18,07 USD/h a w drugiej 21,52 USD/h. W drugiej zarabiali więc o 3,45 USD więcej.

Zakładając, że inne bezpośrednie koszty zatrudnienia są w tych firmach takie same, która z nich ma wyższe koszty pracy ? Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że druga z hut ma wyższe koszty pracy.

Jest jednak zupełnie odwrotnie. Wielu przedsiębiorców myli stawki wynagrodzeń z kosztami pracy. Jednak stawki wynagrodzeń i koszty pracy to nie jedno i to samo.

Dlaczego zatem druga spółka miała niższe koszty pracy ?

Ponieważ produktywność jej hut była wyższa. Produkowała ona więcej stali i robiła to szybciej i lepiej. Druga spółka potrzebowała o 34% mniej roboczogodzin, aby wyprodukować tonę stali. Wytwarzała również o 63% mniej odpadów przeznaczonych na złom. Zatem mogła mieć niższe koszty pracy przy stawce godzinowej o 19,3 % wyższej.

Czyli już wiesz, że koszty pracy nie są tym samym co wynagrodzenia. Nie możesz zatem zredukować kosztów pracy poprzez obniżkę wynagrodzeń. Stawkę wynagrodzenia otrzymasz, dzieląc pensję pracownika przez czas jego pracy. Natomiast koszty pracy uwzględniają dodatkowo produktywność pracownika.

Jak podaje Harvard Business Review, kolejnym dowodem na to, że koszty pracy i wynagrodzenia to nie to samo jest przykład spółki założonej w połowie lat osiemdziesiątych przez Toyotę i General Motors. Spółka ta płaciła swoim pracownikom najwyższe stawki w branży i gwarantowała stałe zatrudnienie. Dzięki wysokiej produktywności, która przekraczała o połowę produktywność w innych podobnych fabrykach, mogła oferować o 10% wyższe wynagrodzenia.

Powyższe przykłady pokazują, że można oferować wynagrodzenia wyższe niż średnia płaca w branży a przy tym osiągać lepsze wyniki.

Natomiast niskie wynagrodzenia i idąca za tym duża rotacja personelu obraca się przeciwko firmie, ponieważ efektywność pracy takiego nowego pracownika jest niska. Klient zniechęca się do zakupów w takiej firmie i najczęściej nie dokuje już w niej zakupów w przyszłości, co przekłada się potem na niską efektywność działań marketingowych.

Nie jest zatem naj­istotniejsze to, ile kosztują firmę jej pracownicy, ale to, czego można od nich oczekiwać. Jeśli pracownik ma dużą wiedzę o produktach i wysokie umiejętności w zakresie sprzedaży to zazwyczaj odznacza się wyższą produktywnością. Elementem przewagi konkurencyjnej mogą być koszty pracy a nie stawki wynagrodzeń. Nie chodzi więc o to ile zarabiają pracownicy, ale o to jaka jest ich wydajność pracy.

---
   
Pozdrawiam,

Jacek Pietrasiuk

http://www.jacekpietrasiuk.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl